Otóż czytamy “Kronikę ptaka nakręcacza” Harukiego Murakamiego, a spotykamy się 22 lutego, w Ogrodach na warszawskim Mariensztacie.
Co czytamy i kiedy się spotykamy w lutym?
26/01/2012 Autor: nosiwoda
Napisane w Propozycje kolejnych lektur, Zapowiedzi kolejnych spotkań Stolyka | 13 komentarzy
Odpowiedzi: 13
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Najbliższy warszawski Stolyk
2x marca, godz. 17, Ogrody na Mariensztacie
temat: Szczepan Twardoch "Prawem wilka"Najbliższy krakowski Stolyk
5 stycznia, godz. 20, U Mistrza Jana, Rynek Główny 26
temat: "Dumanowski" Wita SzostakaArchiwum
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Listopad 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Listopad 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
Do tej pory omawialiśmy…
„Zamek Lorda Valentine’a” Roberta Silverberga
„Pan światła” Rogera Zelazny’ego
„Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?” Philipa K. Dicka
„Walc stulecia” Rafała Ziemkiewicza
„Związek żydowskich policjantów” Michaela Chabona
„Głową w mur” Rafała W. Orkana
„Podziemia Veniss” Jeffa VanderMeera
„Gra Endera” Orsona Scotta Carda
„Piknik na skraju drogi” Strugackich
„Kameleon” Rafała Kosika
„Gwiazdy moim przeznaczeniem” Alfreda Bestera
„Accelerando” Charlesa Strossa
„Xawras Wyżryn” Jacka Dukaja
„Terror” Dana Simmonsa
„Struktura” Michała Protasiuka
„Peanatema” Neala Stephensona
„Oberki do końca świata” Wita Szostaka
„Światło” M. Johna Harrisona
"Wieczny Grunwald" Szczepana Twardocha
„Miasto&Miasto” Chiny Mieville’a
"Burza. Ucieczka z Warszawy '40" Macieja Parowskiego
"Nakręcana dziewczyna" Paola Bacigalupiego
"Vatran Auraio" Marka Huberatha
"Diamentowy wiek" Neala Stephensona
"Paradyzja" Janusza Zajdla
"Rozgwiazda" Petera Wattsa
"Tak jest dobrze" Szczepana Twardocha
"Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie" Charlesa Yu
"Głos Pana" Stanisława Lema
"Pieśń czasu" Iana R. MacLeoda
"Las ożywionego mitu" Roberta Holdstocka
antologię "Science Fiction"
"Kronikę ptaka nakręcacza" Harukiego MurakamiegoKategorie
-
Ostatnie wpisy
Fantastyczne
- Creatio Fantastica
- Drugi Obieg Fantastyki – strona
- Drugi Obieg, czyli niezależne forum fantastyczne
- Esensja
- Fahrenheit
- fantastyka.info
- Forum Creatio
- Forum Fahrenheita
- Forum Katedry
- Forum Nowej Fantastyki
- Forum SFFH
- Forum Wieża Błaznów
- Katedra
- Nowa Fantastyka
- Republika Fantastyki i Rzeczywistości
- SFFH
- Zaginiona Biblioteka
Strony autorów i blogaski nie tylko ich
- Andrzej Sapkowski Zone
- Blogasek Srebrzystej Oranei
- Bzdury trollendalne
- Czytu… czytu… czytam
- Esensja bloguje
- Ględzenie Shadowa
- Maeg Blog
- Paradoksalne recenzje inken
- Pattern Recognition
- Piotr Rogoża
- Rafał Kosik
- Rafał W. Orkan
- SF Signal
- Stronice Dukaja
- Szamanie Mamrotanie
- Think Pink!
- Waszawina (czyli nie agrafkowa)
- Wszechkozacki Związek Hodowców Gronkowców Oddział Zamiejscowy
- Łukasz Orbitowski
Strony
Stolyk Lyteracki na fejsie

Dostałem na imieniny, są więc szanse, że nawet przeczytam.
22 na razie pasuje.
Kończę. Intensywnie poszukuję sensu tej książki, być może pod koniec wszystko się wyjaśni. Albo na stolyku.
W bibliotece publicznej dostałem już tylko wersję audio. Słucham więc, a to ma pewne plusy
Będę! Haha!
Książkę biorę teraz “na warsztat”, powinnam zdążyć ją przeczytać do 22-go.
A ja jestem zaledwie w 1/6 i zaliczam rzyg
Może mnie kto zachęci, że dalej będzie lepiej?
Dalej będzie tylko dziwniej. Dojdą opowieści różnych postaci, w tym historie z IIWŚ, które, jak dla mnie, były najciekawsze.
Ale też nie spodziewaj się gwałtownego przyspieszenia i zwrotów akcji. Nie ten autor.
Dziwniej? Chyba nudniej. Minąłem już połowę (część trzecia “Ptasznik”). Takiej grafomanii dawno już nie czytałem. Przeszedłem na audio, bo inaczej musiałbym zrezygnować z uczestnictwa w najbliższym stoliku. TO JEST STRASZNE:
Zadzwonił telefon. Podszedłem do dzwoniącego telefonu, podniosłem słuchawkę i przyłożyłem do ucha.
- Halo – rozległo się w słuchawce.
- Halo – odpowiedziałem uprzejmie
- Czy to mieszkanie państwa Okada? – głos po drugiej stronie należał do kobiety, ponieważ brzmiał bardzo kobieco. Poczułem, jak mój członek robi się twardy.
- Tak, to mieszkanie państwa Okada – odpowiedziałem.
- Ah, to bardzo dobrze, bo właśnie do państwa chciałam się dodzwonić. Numer telefonu zatem się zgadza – odezwał się kobiecy głos w słuchawce.
- To prawda – potwierdziłem z zadowoleniem i nalałem kawy do makaronu.
- Czy może zatem sobie pan wyobrazić, jak leżę naga i grzebię sobie w… ten… tego… – głos dobiegał jakby z dna głębokiej studni.
Odłożyłem słuchawkę. To nie była moja żona.
RATUNKU!!!
Byłbym zapomniał: I gdzie tu jakaś fantastyka?
Oj, krwi, krwi tego, kto zarządził tę lekturę!
Ale ten typ (autor, znaczy) tak ma. Dobrze, że ci się nie podoba, będzie chociaż ciekawie
.
Dostałem wolne 22, więc niewiele stoi na przeszkodzie żeby być na stolyku – w zasadzie tylko połowa trzeciej części…
Moja obecność stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Czytanie idzie mi bardzo powoli i chyba nie dam rady przed środą. Zobaczymy jeszcze.
Obiecuję zatem, że to moja ostatnia propozycja za jakiś czas…
Będę na czas.
Bij się w pierwsi i w co popadnie, tak, im bardziej przyjdziesz posiniaczony, tym łagodniejszy będzie traktament.