Kiedy spotkanie lipcowe i co czytamy?

Od siebie proponuję 30 lipca, a na lekturę… hm… „Oberki do końca świata” Szostaka? Czy może twórczość powergraphową Wegnera?

ZAMARZŁO:

CZAS i MIEJSCE:Czas: WTOREK 2013-07-30 od godziny 17:00. Miejsce: Kawiarnia Kafka przy Oboźnej 3.

TEMAT: (zamarzło)Dumanowski niejakiego Wita Szostaka

Advertisements

32 thoughts on “Kiedy spotkanie lipcowe i co czytamy?

  1. Kuffa, przeca były, nawet po wyjściu z Ogrodów jakichś gęślarzy ludowych naszliśmy na Krakowskim, nie?!?

  2. Ba, są nawet wylistowane w szpalcie bocznej.

    Co do mnie to terminy w końcu miesiąca pasują bez zastrzeżeń, ale skoro nie Szostak (chyba, że inny? stawiałbym na Chochoły albo Fugę) i raczej nie Wegner, to co?

  3. Uff, dobrze, że zajrzałem, bo już miałem biec po „Oberki”. W takim razie niech będzie coś krótkiego, bo koniec miesiąca tuż-tuż.

  4. Cetnar mi jest obojętny. Czytałem, mogę przyjść, za dużo do rozmowy pola jednak nie widzę, mimo iż to niezła książka.

    W każdym razie zdecydujmy się na coś, bo czasu coraz mniej. Panie prowadzący, niedemokratyczną decyzję proszę podjąć.

  5. Skoro nie słychać protestów, jednoosobowa komisja ds. ustalenia terminu oraz lektury postanawia, co następuje:
    Spotkanie o wyznaczonej porze dnia 30 lypca w kawiarni Kafka.
    Jako lekturę wyznacza się „Dumanowskiego” Szostaka. W związku z tym uprasza się o przyjście tych, którzy książkę tę przeczytali. Jednakowoż, zważywszy ogórkową intensywność dyskusji w tej materii przypuszczenie, że spotkanie to będzie miało charakter przede wszystkim towarzyski, wydaje się ze wszech miar uzasadnione.

    Czyli z polskiego na nasze: przychodźcie, przeczytaliście, czy też nie przeczytaliście. I tak będzie miło się spotkać.

  6. Ja natomiast na 30 coś już mam ustalone, ale możliwe że na później się to przesunie (czyli na początek mógłbym wpaść), albo w ogóle wyleci. Dam znać za kilka dni.

  7. Mnie też niestety nie będzie… Rodzina zmieniła harmonogram obchodów urodzin mojego syna i będę uwiązany w domu cały wtorek, sorki.

  8. Cokolwiek, kiedykolwiek. Już nawet nie proponuję, bo tak od pół roku dochodzę, dochodzę i dojść nie mogę.

  9. A propos ostatniego wpisu – w zasadzie nie wiadomo, czy gratulować długotrwałości stanu obecnego, czy składać kondolencje z racji niespełnienia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s